KibicujRodzinie.pl
Logowanie

Wpisy
Autorzy

Elżbieta Koc

"Oto idę, idę Panie. Usłyszałem głos twój w ciemną noc. Usłyszałem Twe wezwanie. Pójdę wszędzie tylko daj mi moc. "

Na swoim blogu dzielę się doświadczeniem Bożej miłości. Piszę o swoim nawróceniu, uzdrowieniach i posłudze.

Marcin Staszak

Poeta, tekściarz piosenek chrześcijańskich, opiekun medyczny. Prezes i założyciel Stowarzyszenia Chrześcijańska Misja Szpitalna w Oleśnicy. 

http://sluzba-szpitalna.pl.tl/

Robert Sk

Na tym blogu chcę opowiadać o swoich doświadczeniach wiary, o tym co mnie interesuje w Kościele Jezusa Chrystusa. Dlaczego go kocham i czemu wierzę w Jego zwycięstwo.

Blog KibicujRodzinie

DO MRÓWKI SIĘ UDAJ LENIWCZE... (Prz 6,6)

Wpis dodany przez Elżbieta Koc, 2017-11-18
 Listopad 2017r.          Tegoroczne Wszystkich Świętych,  a raczej to co się w czasie oktawy tego święta niezwykłego wydarzyło,długo pozostanie mi w pamięci. Ale po kolei … Aura nie dopisała i nawiedzanie cmentarzy skończyło się przeziębieniem. Następny dzień spędziłam w łóżku. Silny ból gardła nie ustępował i ogólnie czułam się rozbita. Chciałam szybko wyzdrowieć, aby w piątek móc iść do pracy. Niestety rekonwalescencja nie nastąpiła tak szybko. Pożałowałam mocno, że nie wzięłam wolnego, i marzyłam tylko o swoim ciepłym i wygodnym łóżku. W sobotę trzeba było zrobić zakupy, więc późnym popołudniem wyszłam do pobliskiego supermarketu. W niedzielę natomiast nastąpił przełom. Budząc się z rana zastanawiałam się nad pójściem do kościoła na mszę świętą. Na wszelki wypadek obejrzałam transmisję w Internecie. Po południowej drzemce poczułam się lepiej, więc pytanie „iść czy nie iść do kościoła?” ponownie zagościło w mej głowie. „W końcu jestem chora”- pomyślałam.  Wzięłam jednak do ręki Pismo Święte i poprosiłam Boga o radę. Otworzyłam na Księdze Przysłów, a moje oczy przy... kontynuuj czytanie →

Do mrówki ....

Wpis dodany przez Elżbieta Koc, 2017-11-17
Listopad 2017r.  

TEŚCIOWA

Wpis dodany przez Elżbieta Koc, 2017-11-15
listopad 2014r. Fascynacja życiorysem libańskiego zakonnika, świętego Charbela, zrodziła we mnie pragnienie posiadania jego relikwii. Po krótkiej „konsultacji” z Panem Bogiem, mając wewnętrzne przekonanie, że jest to zgodne z Jego wolą postanowiłam o nie poprosić. W książce o świętym odnalazłam adres mailowy przełożonego klasztoru w Annaya (Liban) i wysłałam prośbę - kilka prostych zdań skleconych po angielsku. Odpowiedź przyszła parę dni później. Przeorysz poinformował mnie, że wkrótce je otrzymam, i po niespełna 2 tygodniach tak się stało. Wśród nich było kilka wizerunków świętego Charbela z relikwią z jego szaty, a na odwrocie modlitwa - w języku angielskim. Kupiłam ramki i jeden podarowałam Irenie- teściowej Magdy (mojej siostry). Niestety rok cały minął zanim przekazałam jej polską wersję modlitwy. (…). Nadszedł w końcu dzień, kiedy postanowiłam to zrobić. Właśnie wyszłam z domu, siadłam na rower i jechałam do siostry, mając w torebce wspomnianą modlitwę. W czasie drogi głęboko wzdychając zwróciłam się do Jezusa: „Panie Jezu bardzo bym chciała kiedyś porozmawiać z Ireną na temat wiary”. „Dzisiaj to nastąpi”- zabrzmiało mi ... kontynuuj czytanie →

WIATR WE WŁOSACH

Wpis dodany przez Elżbieta Koc, 2017-11-01
 czerwiec- lipiec 2011r.          Z niecierpliwością czekałam na rekolekcje dla małżeństw, a konkretnie na kończącą  je mszę świętą, którą miał odprawiać znany charyzmatyk z Indii.      W końcu nadszedł ten dzień. Do kościoła jechałam autobusem. Był straszny ścisk, tak jakby wszyscy jechali w jednym kierunku. W kościele podobnie, z trudem dotarłam do filaru, skąd miałam dość dobry widok na ołtarz.      O Ojcu Jamesie słyszałam od wielu osób. Nie miałam wątpliwości, że Pan Bóg działa przez niego z wielką mocą. Przeczytałam jego świadectwo i postanowiłam napisać . W krótkim mailu prosiłam Ojca o modlitwę. Odpowiedział.  Zapewnił, że modli się w moich intencjach.      Po skończonej Eucharystii. Ojciec  James zwrócił się do nas: „Teraz się za Was pomodlę, bo Was kocham”. Przy wystawionym Najświętszym Sakramencie rozpoczął modlitwę. Na samym początku wymienił intencję, którą wysłałam mu mailem . Byłam niezwykle tym poruszona. (…) Modlitwa trwała dość długo, chyba 3 godziny, ale nie odczuwałam tego. Czas się zatrzymał. Ojciec James wymien... kontynuuj czytanie →

UWOLNIENIE

Wpis dodany przez Elżbieta Koc, 2017-07-20
Początek grudnia 2009r.        Pamiętam tamtego dnia spadło dużo śniegu. Nietypowe zjawisko jak na Bath– jedno z cieplejszych miast w Wielkiej Brytanii. Na spotkanie do Tadeusza i Marii umówiłam się z Kingą. Jadąc miałam mieszane uczucia, z jednej strony radość, z drugiej- niepokój- próbowałam sobie wyobrazić jego przebieg . Wiele też okoliczności sprzyjało temu, aby je odwołać. Umówiłyśmy się z Kingą na przystanku o godzinie 19.00. Minęła już 19.30 a ona nie przychodziła. Niespełna godzinę wcześniej widziałam ją w kościele, oddalonym 10 minut drogi, od miejsca, w którym się umówiłyśmy. W końcu przyszła. Nawet słowem nie wytłumaczyła się ze spóźnienia, zachowywała się jak gdyby nigdy nic. W drodze próbowałam dowiedzieć się co się stało, dlaczego się spóźniła i skończyło się na kłótni. Byłam zła. W międzyczasie zauważyłam, że zaginął mi telefon komórkowy. (…). Wysiadłyśmy z autobusu. Brnąc z trudem po śniegu, szukałyśmy właściwego adresu. Pozwoliło mi to trochę ochłonąć i odreagować. W końcu dotarłyśmy na miejsce, spóźnione ponad godzinę.    Tadeusza kojarzyłam z kości... kontynuuj czytanie →

Podziel się wrażeniami!
Jakie masz przemyślenia po warsztatach? Co Ci się podobało, w czym pomogło? Co zmieniło? Czekamy na opinie. Dziękujemy!
dodaj wpis
Drodzy przyjaciele z całej Polski
Szukamy tych, którzy nie lubią wyłącznie narzekać, ale podzielą się swoimi talentami i czasem. Proponujemy Wam wykorzystanie nowoczesnych i przyciągających ludzi narzędzi komunikacji społecznej. Pomóż rodzinom w swoim otoczeniu.