KibicujRodzinie.pl
O autorze

Marcin Staszak

Poeta, tekściarz piosenek chrześcijańskich, opiekun medyczny. Prezes i założyciel Stowarzyszenia Chrześcijańska Misja Szpitalna w Oleśnicy. 

http://sluzba-szpitalna.pl.tl/

Logowanie

Wpisy
Autorzy

Elżbieta Koc

"Oto idę, idę Panie. Usłyszałem głos twój w ciemną noc. Usłyszałem Twe wezwanie. Pójdę wszędzie tylko daj mi moc. "

Na swoim blogu dzielę się doświadczeniem Bożej miłości. Piszę o swoim nawróceniu, uzdrowieniach i posłudze.

Marcin Staszak

Poeta, tekściarz piosenek chrześcijańskich, opiekun medyczny. Prezes i założyciel Stowarzyszenia Chrześcijańska Misja Szpitalna w Oleśnicy. 

http://sluzba-szpitalna.pl.tl/

Robert Sk

Na tym blogu chcę opowiadać o swoich doświadczeniach wiary, o tym co mnie interesuje w Kościele Jezusa Chrystusa. Dlaczego go kocham i czemu wierzę w Jego zwycięstwo.

Blog KibicujRodzinie

EWANGELIZACJA SZPITALNA - CZ.1

Wpis dodany przez Marcin Staszak, 2017-01-24

 Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący. Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadał wszelką wiedzę i wiarę taką, iż góry bym przenosił, ale miłości bym nie miał byłbym niczym. I choćbym rozdał na jałmużnę całą moją majętność, a ciało wystawił na spalenie, lecz miłości bym nie miał, nic mi nie pomoże. (1Kor 13, 1-3)


A potem powie Król do tych, co są po prawej stronie: Przyjdźcie, błogosławieni Ojca mego, weźcie w posiadanie królestwo, które dla was było przygotowane od początku świata. Byłem głodny, a daliście Mi jeść; byłem spragniony, a daliście Mi pić; byłem obcy, a przyjęliście Mnie. Byłem nagi, a przyodzialiście Mnie; byłem chory, a nawiedziliście Mnie; byłem więźniem, a przyszliście do Mnie. (Ew. Mat 25,34-36)


Wszystko zaczyna się od uścisku dłoni.


Kiedy wchodzę na oddział szpitalny, muszę pamiętać o tym, że przyszedłem do chorych w „gości”, w odwiedziny. W szpitalnej służbie, na samym początku nastawiam się na słuchanie tego co pacjent do mnie mówi. Jeśli zabieram się za taki rodzaj mojej służby wśród osób chorych, muszę pamiętać o gościnności. W gościnności po pierwsze słucham. Po drugie – nie przychodzę po to, aby się spierać o różne poglądy z chorymi, na jakiekolwiek tematy (religijne,polityczne, etc;), czyli; nie krytykuję! Nie oceniam! Słucham i Szanuję.


Jakie są zalety opiekuna? Ważną taką cechą jest doświadczenie w opiece nad osobami chorymi, starszymi. Potem można wymienić; komunikatywność, empatię, troskę, ciepło, serdeczność, itp.; Realizując misję szpitalną wśród pacjentów na różnych oddziałach szpitalnych, powinienem stać się tak jak opiekun. Do służby tej nie można wejść tak po prostu, bez przygotowania. Jeśli tworzę zespół, dobrze jest omówić z innymi niektóre osobiste wcześniej kwestie. (np.; wspólny temat, zagadnienia, itp.;)


Przy łóżku chorego musi panować spokój, harmonia, poczcie bezpieczeństwa, radości i nadziei. Podobnie jak w procesie pielęgnacyjnym. Żeby zapewnić komfort choremu na sali, trzeba osłonić przestrzeń pielęgnacyjną parawanem. Przekładając na opiekę duszpasterską, wygląda to podobnie. Pacjentom trzeba zapewnić komfort duchowy. Jeśli chory podejmuje z nami rozmowę na sprawy wiary i wyraża swoją wolę,abyśmy pomodlili się nad nim,np; z nałożeniem rąk, to musimy pamiętać o „duchowym parawanie”. Jeśli pacjent czuje się na tyle dobrze, warto mu wtedy zaproponować miejsce odpowiednie do posługi modlitwą wstawienniczą. Może być to kaplica szpitalna lub inne ciche miejsce. W ewangelizacji szpitalnej ciągle pamiętajmy o duchowym bezpieczeństwie nad chorymi.


Nie róbmy nic na siłę!

Nie przekonujmy do swoich poglądów!

Pozostawmy otwartą przestrzeń na Boże działanie.

Bądźmy subtelni w naszej postawie i odpowiedzialni.


Wszystko zaczyna się od uśmiechu...

 

W 1 liście do Koryntian 3, 5-15 jest napisane: „Kimże jest Apollos? Albo kim jest Paweł? Sługami, przez których uwierzyliście według tego, co każdemu dał Pan. Ja siałem, Apollos podlewał, lecz Bóg dał wzrost. Otóż nic nie znaczy ten, który sieje, ani ten, który podlewa, tylko Ten, który daje wzrost - Bóg. Ten, który sieje, i ten, który podlewa, stanowią jedno; każdy według własnego trudu otrzyma należną mu zapłatę. My bowiem jesteśmy pomocnikami Boga, wy zaś uprawną rolą Bożą i Bożą budowlą. Według danej mi łaski Bożej, jako roztropny budowniczy, położyłem fundament, ktoś inny zaś wznosi budynek. Niech każdy jednak baczy na to, jak buduje. Fundamentu bowiem nikt nie może położyć innego, jak ten, który jest położony, a którym jest Jezus Chrystus. I tak jak ktoś na tym fundamencie buduje: ze złota, ze srebra, z drogich kamieni, z drzewa, z trawy lub ze słomy, tak też jawne się stanie dzieło każdego: odsłoni je dzień [Pański]; okaże się bowiem w ogniu, który je wypróbuje, jakie jest. Ten, którego budowla wzniesiona na fundamencie przetrwa, otrzyma zapłatę”.


W ewangelizacji szpitalnej nie ma pośpiechu. Nie ma też przymusu. Ten cykl odwiedzin dobrze gdyby był regularny. (Np; raz bądź dwa razy w tygodniu, stała godzina, stały dzień). W ewangelizacji szpitalnej ważną rolą jest ścisła współpraca z Dyrekcją szpitala, z personelem medycznym oraz z Kapelanem szpitalnym. Warto też zapoznać się z kartą praw pacjenta. Przedstawiam poniższą treść;


„Pacjent ma prawo do opieki duszpasterskiej zgodnie z wyznawaną przez siebie religią. Dyskryminacja ze względu na rodzaj wyznawanej religii lub światopoglądu jest zakazana. W sytuacji pogorszenia stanu zdrowia lub zagrożenia życia pacjent ma prawo do kontaktu z duchownym jego wyznania”. (Prawo do opieki duszpasterskiej w zakładach opieki zdrowotnej (art. 19 ust. 3 pkt 3 ustawy o zakładach opieki zdrowotnej).


W ewangelizacji szpitalnej, należy również pamiętać o zwykłej i przyjacielskiej rozmowie. Nie podejmujemy ostrych i burzliwych tematów. To nas nie dotyczy. Ewangeliści powinni być po to, aby z troską i oddaniem poświęcić jak najwięcej czasu na towarzyszenie. Nie zajmujemy się w tym czasie robieniem zakupów dla pacjentów, nie wykonujemy innych form pielęgnacyjnych na sali chorych, ponieważ te obowiązki spełnia personel medyczny. Może zdarzyć się tak,że pacjent po wyjściu ze szpitala, chciałby kontynuować dalszy etap rozmowy,to właściwą odpowiedzią na jego pragnienie serca, jest wskazanie mu odpowiedniej wspólnoty, pomóc w wyborze. Jeśli pacjent po zakończonym procesie leczenia szpitalnego, chciałby dołączyć do misji szpitalnej, dzieląc się wiarą i doświadczeniem, po wcześniejszym przygotowaniu formacyjnym, należy dać mu szansę, ponieważ Jezus w przypowieści o miłosiernym samarytaninie powiedział; „Idź i Ty, czyń podobnie”. Warto na koniec tego rozważania wspomnieć słowa Jezusa, który mówi; Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili(Mt 25,40).


Opracował: Marcin Staszak

Stowarzyszenie Chrześcijańska Misja Szpitalna


Podziel się wrażeniami!
Jakie masz przemyślenia po warsztatach? Co Ci się podobało, w czym pomogło? Co zmieniło? Czekamy na opinie. Dziękujemy!
dodaj wpis
Drodzy przyjaciele z całej Polski
Szukamy tych, którzy nie lubią wyłącznie narzekać, ale podzielą się swoimi talentami i czasem. Proponujemy Wam wykorzystanie nowoczesnych i przyciągających ludzi narzędzi komunikacji społecznej. Pomóż rodzinom w swoim otoczeniu.