KibicujRodzinie.pl
  • Bóg Cię kocha! Jezus żyje i chce Ci to udowodnić. Miłość Boża - Krzysztof Sowiński - Głos Pana

    Bóg Cię kocha! Miłość Boża - Dlaczego nie doświadczamy jego miłości? Co zrobić aby zbliżyć się do Boga, jaki plan ma dla nas Bóg Ojciec i czemu w tym planie działa Duch Święty.


    2019-01-31więcej »
  • Duch Święty - kim jest i jakie daje dary - charyzmaty

    Duch Święty - Bóg, który jest osobą. Bóg, który daje swoje dary - charzymaty : dar uzdrowienia, dar poznania, dary dla kościoła.


    2019-01-31więcej »
  • Jak rozpoznać Bożą wolę w naszym życiu?

    Boża wola w naszym życiu Rozeznawanie Bożego Planu - Grzegorz Kurowski Terebint 29.01.2019 - Konferencja w oparciu o Słowo Boże o tym czego pragnie Bóg w naszym życiu i jak my mamy poznawać Jego wolę dla nas.


    2019-01-31więcej »
  • Od Managera do zera a potem do dziecka bożego - świadectwo nawrócenia i spotkania żywego Jezusa

    Świadectwo nawrócenia i uzdrowienia przez Jezusa. Hubert był wysokopłacanym managerem w dużej korporacji. Pewnego dnia się rozchorował i to był początek rozsypywania się jego życia.


    2018-12-21więcej »
  • Bartek Krakowiak zmęczony życiem w narkotykach i długach poszedł pieszo do Medjugorie

    Bartek Krakowiak zmęczony życiem w narkotykach i długach poszedł pieszo do Medjugorie. Wychowywał się w trudnej rodzinie, gdzie było mało miłości i ciepła. W dorosłe życie wszedł zbuntowany na świat zagłuszając swój ból alkoholem i narkotykami. Posłuchaj wzruszającego świadectwa spotkania Boga i pójścia za nim.


    2018-10-23więcej »
  • Przebaczenie i uzdrowienie zranień wewnętrznych

    Jeśli czujesz się nieszczęśliwy, to nie dlatego, że takie nieszczęścia Cię spotkały, tylko dlatego, że nie chcesz zmierzyć się z życiem takim jakie jest. Uzdrowienie z ran jest procesem, wymaga czasu i motywacji, którą jest miłość, prawda i dobro.


    2018-03-07więcej »
  • Widziała Jezusa poza ciałem niebo i czyściec. Śmierć kliniczna życie po życiu

    Pani Genowefa ciężko chorowała i w 2013 roku przeżyła śmierć kliniczną, widziała niebo i czyściec oraz szatana z piekła, spotkała Maryję, Jezusa, Św. Ojca Pio i bliskich zmarłych znajomych. 'Weszłam tym razem do bardzo jasnego pomieszczenia, które było przedzielone szybą od sufitu do podłogi. Podeszłam zaciekawiona i za tą szybą zobaczyłam piękny ogród, pełen kwitnących kwiatów i krzewów.'


    2018-02-27więcej »
  • Uwielbienie Jezusa z modlitwą o uzdrowienie i uwolnienie Wołomin

    Kochani chciałbym was zaprosić na uwielbienie do Wołomina 25.02.2018 gdzie będziemy modlić się o uzdrowienie i uwolnienie. Opowiem tam szczegółowo o cudzie uzdrowienia mojego synka Jakuba, który miał zapalenie mózgu i leżał chory na intensywnej terapii a Jezus uzdrowił go w 100%.


    2018-02-19więcej »
  • Dziecko urodziło się martwe bez płuca - zobacz jak Bóg uzdrowił syna Artura Pawlowskiego

    To był wstrząs, ich pierwsze dziecko rodzi się martwe. Lekarze zaczynają reanimację, odkrywają, że nie ma lewego płuca a serca jest po prawej stronie. Dziecko ożywa, ale lekarze nie dają szans. Nie będzie oddychał samodzielnie, trzeba przygotować się na jego śmierć. Wkroczył w tą sytuację sam Bóg Ojciec, posłuchaj koniecznie!


    2018-02-08więcej »
  • Krzysztof Sowiński - wspólnota Głos Pana - Świadectwo nawrócenia i uzdrowienia z narkotyków, alkoholu oraz otrzymania daru uzdrawiania przez Jezusa

    Krzysztof Sowiński - wspólnota Głos Pana - Świadectwo nawrócenia i uzdrowienia z narkotyków, alkoholu oraz otrzymania daru uzdrawiania przez Jezusa w mocy Ducha Świętego.


    2018-02-06więcej »
Newsletter

Podaj nam swój e-mail, jeśli chcesz otrzymywać informacje o nowościach i promocjach.

Wyszukiwarka
Logowanie

Słowo Życia


PismoŚwięte

Dołącz do nas

Szanowni Państwo! Szukamy energicznych, charyzmatycznych Redaktorów, którzy chętnie podzielą się swoimi talentami i czasem. Zostań Redaktorem nowoczesnego i wartościowego portalu pisząc do nas bezpośrednio lub poprzez bloga.

Polecamy
Tagi
Autorzy

Elwira Musiał

Na swoim blogu dzielę się doświadczeniem Bożej miłości.

Marcin Staszak

Poeta, tekściarz piosenek chrześcijańskich, opiekun medyczny. Prezes i założyciel Stowarzyszenia Chrześcijańska Misja Szpitalna w Oleśnicy. 

http://sluzba-szpitalna.pl.tl/

Robert Sk

Na tym blogu chcę opowiadać o swoich doświadczeniach wiary, o tym co mnie interesuje w Kościele Jezusa Chrystusa. Dlaczego go kocham i czemu wierzę w Jego zwycięstwo.

Czemu jest zło i grzech ?


Grzech i zło

Jeśli mówimy, że nie mamy grzechu, to samych siebie oszukujemy i nie ma w nas prawdy. (1J 1,8)

Znamy prawdę o Bożej miłości, o tym, że Bóg kocha mnie w sposób niewyobrażalny i bardzo osobisty. Ale jeżeli tak jest faktycznie, to dlaczego ja nie doświadczam tej miłości i dalej dlaczego jest we mnie tyle niepokoju, lęku, rozgoryczenia, smutku, gniewu. Dlaczego ranimy się w rodzinach, czemu tak łatwo przychodzi nam krzywdzić innych, a tak trudno jest wybaczać. Wreszcie dlaczego cierpią niewinni, skąd tyle zła na świecie - jeżeli Bóg jest miłością. Dlaczego?

Pytanie jest bardzo dramatyczne, a odpowiedź bardzo ważna. Wszyscy bowiem zgrzeszyli i pozbawieni są chwały Bożej (Rz 3, 23) Tym, co przeszkadza mi doświadczyć Bożej miłości, jest grzech. Bóg nieustannie wylewa na mnie powódź swojej miłości, lecz nade mną niczym parasol jest rozpostarty grzech.

>To czy kochamy kogoś w sposób autentyczny sprawdza się w naszych wyborach i decyzjach. Nasze życie jest odpowiedzią, jaką dajemy Bogu. Bóg szanuje naszą wolność, dlatego każdy z nas indywidualnie jest wezwany do odpowiedzi na propozycję Bożej miłości.

Właśnie w sytuacji wyboru zostali postawieni Adam i Ewa. Wezwani do dialogu oblubieńczej miłości z Bogiem, zaufali bardziej szatanowi i powiedzieli Bogu: nie. Popełnili nieprawość i zaciągnęli dług, bo jak mówi Pismo Święte karą za grzech jest śmierć. Konsekwencje tej decyzji ponosimy i my.

Najgorsze, że nie możemy go ominąć, rodzi się on w naszym wnętrzu i nie ma nikogo, kto mógłby powiedzieć, że jest bez grzechu. Dlaczego drzewo cytryny daje zawsze kwaśne owoce, a nie słodkie? Ponieważ mając korzenie cytryny, nie może dawać innych owoców. Podobnie i my mając korzenie serca w grzechu, wydajemy owoce grzechu: złość, lenistwo, gniew.

Potrzebujemy, aby ktoś przemienił nasze serce. Grzech jest niczym nasz cień, zawsze przy nas. Kiedyś dwóch mężczyzn, o których nie można było powiedzieć, że są trzeźwi, wieczorem wsiadło do łódki i wzięli się do wiosłowania. Jednak ranek ukazał im smutną prawdę, cały ich wysiłek poszedł na marne, ponieważ byli przywiązani do brzegu liną. Także ja jestem przywiązany liną grzechu, która sprawia, że nie mogę sam siebie zbawić. Również nie jest w mocy drugiego człowieka spłacić mój dług, jaki zaciągam przez grzech. Konieczne jest, aby lina grzechu została przerwana.

Wniosek: człowiek stoi przed problemem, z którym nie może sobie poradzić.

Ważne jest także, aby sobie uświadomić, jakiego mamy przeciwnika, który zrobi wszystko, aby nas oddalić od Boga. Naszym wrogiem sprytnym i bardzo inteligentnym jest szatan. Jest on ojcem kłamstwa i będzie się starał wszelkimi środkami wsączyć w nasze serca zafałszowany obraz Boga, podważający jego przymioty: miłość, dobroć, sprawiedliwość.

Będzie nam wmawiał, że każdy dzięki swoim zdolnościom, siłom może osiągnąć bezpieczeństwo, szczęście, zbawienie. Będzie nam podsuwał bożki, coś co będzie miało nam zastąpić Boga. A Bóg nie chce się dzielić z nikim naszym sercem.

Marcin Luter twierdził, że największym grzesznikiem jest ten, kto nie rozpoznaje swego grzechu. Do lekarza nie idzie i nie szuka pomocy ten, kto jest zdrowy. Tylko osobie, która uznaje swoją niemoc, "chorobę", grzech można pomóc. Gdybyście byli niewidomi, nie mielibyście grzechu, ale ponieważ mówicie: "Widzimy", grzech trwa nadal (J 9, 41)

Jeśli rozpoznajemy swój grzech, będziemy mieli wielką korzyść, gdyż tylko chorzy mogą zostać uleczeni, a umarli mogą zmartwychwstać.


Świadectwo Darii
W mojej rodzinie nie układało się dobrze, atmosfera pretensji i kłótni, rodzice chcieli rozwodu. Tata alkoholik, mama obwiniała mnie za wiele rzeczy. Przyszedł czas załamania, myślałam o samobójstwie. Miałam wszystkiego dość, a w szczególności takich wspomnień. Trzy lata temu, podczas rekolekcji (Kurs Filipa) uznałam Jezusa jako mojego Zbawiciela.

Był czas modlitwy wstawienniczej, kiedy jedno małżeństwo modliło się w mojej intencji. Wtedy doświadczyłam niesamowitego przyjścia żyjącego Zbawiciela. Zostałam upewniona, że nie jestem sama. Pomimo tego, że moje grzechy były za ciężkie dla mnie, to nie były za ciężkie dla Boga. Może trudno to wyrazić słowami, ale odczulam ogromną ulgę. Wszelkie samooskarżenia odeszły ode mnie. I ogromny pokój, jaki od tamtego czasu zagościł we mnie. Jestem całkowicie pewna tego doświadczenia bliskości Jezusa.

Tego jak uzdrowił moje serce z bolesnych wspomnień. I teraz choć różnie dzieje się w moim życiu i część problemów pozostała ze mną, to wiem że nie jestem już sama. Że jest Jezus, który zgodził się wspierać mnie i pomagać mi przezwyciężać trudności.
Daria, 20 lat (studentka ekonomii, wiosna 2008)


Świadectwo Aliny

Bracie, Siostro, chcę Ci dziś coś o sobie powiedzieć. Prawdę, która boli, od której nie da się uciec, choćbym nie wiem jak zaprzeczała, wmawiała sobie, że przecież tyle robię dobrych rzeczy, nie jest więc chyba tak źle? Bracie, Siostro: JESTEM GRZESZNIKIEM. Wnętrze moje ciemne, brudne, krwawiące, zaropiałe, wnętrze będące czasem jak chorągiewka, rozdzierane namiętnościami, czujące pociąg do grzechu, a jednocześnie brzydzące się nim. Bitwy wygrane, ale i przegrane.

Chwile, kiedy wydaje się, że już wszystko stracone, że nie ma nadziei, że nigdy nie będzie lepiej, że "Panie Jezu, przecież widzisz, że jest coraz gorzej, że coraz łatwiej upadam". Wyrzuty i samooskarżanie: "znowu, znowu to samo". Myśli o nienawiści siebie, trudność pogodzenia się z faktem, że jestem i będę zawsze grzesznikiem. Czasem chce mi się płakać z bezsilności, czasem ogarnia zniechęcenie. Czasem jestem wielkim znakiem zapytania, to znów doświadczam niepokojów i lęków, małej wiary. Denerwują mnie pokusy, ale jeszcze bardziej denerwuje mnie to, że im ulegam, że w jednej chwili serce gorące woła: "niech się stanie wola Twoja", za kilka godzin spuszczony wzrok, bo wybrałam grzech.

A grzech to nie tylko widziane w telewizji zabójstwa, kradzieże, wielkie przekręty gigantycznych koncernów. Mój osobisty grzech, który rani mnie, rani Miłość. Moja słabość, moje chore miejsce, w którym mówię Bogu "nie". Miejsce, w którym nie odpowiadam miłością na miłość, miejsce w którym wierzę sobie, nie Chrystusowi, miejsce w którym spełniam swoją wolę, nie wolę Bożą, miejsce w którym jest śmierć, ból, otchłań przenoszona na bliźnich. Krzywdy wyrządzane słowami i osądami drugiemu człowiekowi, czy choćby myślą pogardliwą albo milczeniem. Grzech nie jest błahostką, grzech jest wielkim i ponurym dramatem, skoro odbiera mi życie, skoro rodzi we mnie kolejne popędy zła, skoro odkupienie musiało dokonać się na Krzyżu.

Pozbawia mnie pierwotnego piękna, wpisanego w duszę, zakuwa w kajdany, odbiera wolność. Powiem Wam, że przed nawróceniem (było to blisko 4,5 roku temu) żyłam w grzechach ciężkich długie lata, przywykłam do ich skutków, wydawało mi się, że tak się żyje w dzisiejszych czasach, nie widziałam w tym nic złego. Kiedy jednak doświadczyłam obecności Boga, łaski wiary, nawrócenia i przemiany serca, pierwszej po10 latach spowiedzi, wszystko stało się "nowe"!!! Wszystko zobaczyłam w prawdzie: dostrzegłam i zrozumiałam skutki zła i potęgę Bożej miłości, Jezus wyzwolił mnie z nieczystości, usunął wszelką nienawiść, zawiść, złość, zazdrość, w miejsce których weszła jakby naturalna miłość bliźniego, patrzenie na drugą osobę oczami Chrystusa i nie potępianie jej, nie ocenianie.

Bóg uzdrowił też relację z ojcem. Stopniowe uzdrawianie wielu innych zranień, pragnienie modlitwy, szczególne umiłowanie Eucharystii to kolejne łaski, jakich doświadczyłam. A jednak wciąż uczę się, że grzech towarzyszy mi ciągle. Że wróg duszy nie śpi, by jak tylko może, móc nakłonić mnie do grzechu, podsuwać kuszące obrazy i myśli, obiecując w ten sposób zadowolenie, mącąc spokój wewnętrzny i przekonując, że to właśnie w grzechu jest szczęście. Widzę, jak próbuje po dokonanym złu wpędzać mnie w rozpacz, jak zafałszowuje obraz Boga, niemal z pogardą później wołając: w takiego Boga wierzysz? - przedstawiając Go fałszywie jako okrutnika, wymagającego w nieskończoność, autokratę, Boga jako karykaturę, bożka - perfekcjonistę. Próbuje wzbudzać uczucia nienawiści, złości, buntu, wzbudza niechęć do modlitwy, pokusy bluźniercze.

A Bóg jest miłością. Im bardziej szatan złości się i domaga, by przesiać mnie jak pszenicę, Jezus przychodzi i zło musi potulnie spuścić głowę, musi być posłuszne Najwyższemu Bogu. I nastaje cisza. Nastaje milczenie, milczenie uważnego wzroku Jezusa, przeszywające serce. Milczenie, które mówi, że to nie koniec. Że choćby było nie wiadomo jak źle, On ma moc przywrócić mi życie. Bo to On jest początkiem i końcem, Alfą i Omegą. Bo to w Jego ręku spoczywa wszelka władza, bo to On ma moc oddać życie i powstać z martwych. "Choćby zamierzyli zło przeciwko Tobie, choćby uknuli podstęp, nie dopną niczego, bo Ty ich zmusisz do ucieczki" Ps 21,12-13 Pragnę w takich chwilach upaść najniżej jak to możliwe przed Bogiem i już tylko milczeć. Mogę wtedy przyjąć Jego łaskę, ale w darze wolności mogę ją też odrzucić. Ale nie chcę odrzucać.

Dlatego wstaję i ją przyjmuję, dlatego staram się regularnie przystępować do Sakramentu Spowiedzi i do Komunii. Zachwyca mnie spotkanie z Panem w konfesjonale, kiedy dokonuje się przebaczenie, kiedy otchłań grzechu spotyka się nieskończoną głębią miłości, w której nie ma potępienia, w której otrzymuję nowe szaty i pierścień na rękę, choć dobrze wiem, że nie zasługuję na to, chociaż po ludzku spodziewam się może podniesionego głosu, surowości. Nigdy nie zostałam przez Jezusa oceniona, nigdy niczego mi nie wypomniał. Nigdy nie powiedział "dam ci łaskę, ale pod warunkiem..." On milczy, przeszywa swoim wzrokiem najgłębsze tajniki mego serca, patrzy na mnie uważnie, by powiedzieć, że mnie nie potępia, a potem wyciąga do mnie rękę w geście rozgrzeszenia i opromienia mnie miłością.

Zachwyca mnie również Eucharystia - Jezus w Niej ukryty daje siłę, daje pełnię życia, zjednoczenie duszy z Bogiem, budzi pragnienie oddania swojego życia Jemu, żeby to On mógł działać, pragnienie, żeby miłowała Go każda dusza, żeby Go poznała, była wolna i szczęśliwa. Logika Boża jest czasem dla mnie tak niezrozumiała: jestem przecież grzesznikiem. Tak, to prawda. Ale ponad mój grzech jest Jego miłość, Jego moc, która doskonali się w słabości. Dzięki temu rozumiem, że wszelkie dzieła są Jego dziełem, że nie własną mocą cokolwiek czynię, ale to łaska podnosi mnie i przywraca do życia. Grzech jest złem, ale miłość potężniejsza jest niż śmierć.

Miłość pozwala mi kosztować życia, pić wodę o najcudowniejszym smaku, przemieniać mnie wewnętrznie i uzdalnia do tego, co po ludzku niemożliwe. Pozwala nie odwracać się wstecz, ale iść do przodu. Bracie i Siostro, chcę Ci powiedzieć jeszcze jedno: jestem szczęśliwa, że wybrałam Chrystusa. Toczę walki, jak każdy chrześcijanin. Nie spodziewałam się, że nagle życie nabierze kolorowych, cukierkowych barw -byłby to jakiś fałsz i nierealny idealizm: problemy i otoczenie pozostają dokładnie te same. Ale teraz to Bóg, który ma władzę dać wszystko, o co prosimy, Bóg, w którego ręku jest wszystko działa w moim sercu.

Czuję też teraz, że żyję pełnią człowieczeństwa, czuję duchową dojrzałość. Teraz naprawdę z dumą mogę mówić: jestem człowiekiem, zamysłem Boga Najwyższego, i zachwyca mnie to, i budzi dziękczynienie: dziękuję Ci Panie, żeś tak cudownie mnie stworzył, że stworzenie ziemskie i przyroda są mi poddane, że jesteś ze mną po wszystkie dni aż do skończenia świata. Zaprawdę jesteś Bogiem miłosiernym i dobrym, Pasterzem, który zna swoje owce i woła je po imieniu. Tobie cześć i chwała na wieki! Amen.
Alina (muzyk w zespole IND, wiosna 2005)

Żródło: http://www.snegdansk.pl/

Czytaj dalej Wiara i nawrócenie.

 

Uzdrowienie księdza katolickiego z nałogów
świadectwo o. Jamesa Manjackala

 



Admin, 2012-01-29

To może Cię również zainteresować

Bóg Cię kocha! Miłość Boża - Dlaczego nie doświadczamy jego miłości? Co zrobić aby zbliżyć się do Boga, jaki plan ma dla nas Bóg Ojciec i czemu w tym planie działa Duch Święty.

Duch Święty - Bóg, który jest osobą. Bóg, który daje swoje dary - charzymaty : dar uzdrowienia, dar poznania, dary dla kościoła.

Boża wola w naszym życiu Rozeznawanie Bożego Planu - Grzegorz Kurowski Terebint 29.01.2019 - Konferencja w oparciu o Słowo Boże o tym czego pragnie Bóg w naszym życiu i jak my mamy poznawać Jego wolę dla nas.

Świadectwo nawrócenia i uzdrowienia przez Jezusa. Hubert był wysokopłacanym managerem w dużej korporacji. Pewnego dnia się rozchorował i to był początek rozsypywania się jego życia.

Bartek Krakowiak zmęczony życiem w narkotykach i długach poszedł pieszo do Medjugorie. Wychowywał się w trudnej rodzinie, gdzie było mało miłości i ciepła. W dorosłe życie wszedł zbuntowany na świat zagłuszając swój ból alkoholem i narkotykami. Posłuchaj wzruszającego świadectwa spotkania Boga i pójścia za nim.

Jeśli czujesz się nieszczęśliwy, to nie dlatego, że takie nieszczęścia Cię spotkały, tylko dlatego, że nie chcesz zmierzyć się z życiem takim jakie jest. Uzdrowienie z ran jest procesem, wymaga czasu i motywacji, którą jest miłość, prawda i dobro.

Pani Genowefa ciężko chorowała i w 2013 roku przeżyła śmierć kliniczną, widziała niebo i czyściec oraz szatana z piekła, spotkała Maryję, Jezusa, Św. Ojca Pio i bliskich zmarłych znajomych. 'Weszłam tym razem do bardzo jasnego pomieszczenia, które było przedzielone szybą od sufitu do podłogi. Podeszłam zaciekawiona i za tą szybą zobaczyłam piękny ogród, pełen kwitnących kwiatów i krzewów.'

Kochani chciałbym was zaprosić na uwielbienie do Wołomina 25.02.2018 gdzie będziemy modlić się o uzdrowienie i uwolnienie. Opowiem tam szczegółowo o cudzie uzdrowienia mojego synka Jakuba, który miał zapalenie mózgu i leżał chory na intensywnej terapii a Jezus uzdrowił go w 100%.

To był wstrząs, ich pierwsze dziecko rodzi się martwe. Lekarze zaczynają reanimację, odkrywają, że nie ma lewego płuca a serca jest po prawej stronie. Dziecko ożywa, ale lekarze nie dają szans. Nie będzie oddychał samodzielnie, trzeba przygotować się na jego śmierć. Wkroczył w tą sytuację sam Bóg Ojciec, posłuchaj koniecznie!

Krzysztof Sowiński - wspólnota Głos Pana - Świadectwo nawrócenia i uzdrowienia z narkotyków, alkoholu oraz otrzymania daru uzdrawiania przez Jezusa w mocy Ducha Świętego.


Podziel się wrażeniami!
Jakie masz przemyślenia po warsztatach? Co Ci się podobało, w czym pomogło? Co zmieniło? Czekamy na opinie. Dziękujemy!
dodaj wpis
Drodzy przyjaciele z całej Polski
Szukamy tych, którzy nie lubią wyłącznie narzekać, ale podzielą się swoimi talentami i czasem. Proponujemy Wam wykorzystanie nowoczesnych i przyciągających ludzi narzędzi komunikacji społecznej. Pomóż rodzinom w swoim otoczeniu.